Opinie klientów

Ewa to najwspanialsza osoba
z którą przyszło mi kiedykolwiek pracować.

czytaj więcej

Martyna Stefaniak

ARTYSTA PLASTYK

Bielsko-Biała

Ewa to najwspanialsza osoba
z którą przyszło mi kiedykolwiek pracować. Profesjonalizm
i doświadczenie to jedno, ale to dzięki Jej własnej wewnętrznej podróży może prawdziwie kierować nas w stronę uzdrowienia samych siebie.

Z wielką wdzięcznością,
Martyna Stefaniak

wróć

Po próbach terapii u psychologów,
którzy świetnie rozdrapują rany ale niczego nie leczą, byłem negatywnie

czytaj więcej

Jarosław Błaszczyk

DYREKTOR INŻYNIERII OPROGRAMOWANIA

Kraków

Po próbach terapii
u psychologów, którzy świetnie rozdrapują rany ale niczego nie leczą, byłem negatywnie nastawiony do "kolejnej" terapii. Przekonała mnie zwykła, lecz jakże inna rozmowa oraz niesamowita otwartość Ewy. To jest niesamowite, jak ta terapia różni się od wszystkiego innego co znałem.
Nie zdawałem sobie sprawy, że po pierwsze można rozwiązać dany problem bez rozdrapywania i dogłębnej analizy przyczyn problemu.
Po drugie, że problem można rozwiązać z poziomu odpuszczenia energetycznych negatywnych "bagaży"
z którymi chodzimy całe życie. W ciągu jednego roku przerobiłem więcej, niż przez pół mojego życia. Miałem również 3 iście magiczne sesje, które między innymi realizują to co mówi Wim Hoff – „Get High on your own supply”. Po roku, jestem
w zupełnie innym miejscu
w życiu, z dużo większą otwartością serca, spokojniejszym umysłem
i czuje wreszcie że to ja kieruje swoim życiem a nie moja przeszłość. W dodatku Ewa, prowadzi terapie czy sesje, delikatnie asystując,
a nie kierując nachalnie rozmowę na konkretne tory. Chciałbym przekazać moim bliskim którzy się zmagają
z różnymi problemami,
co można osiągnąć i w jak łatwy sposób. Nie rozumieją :(
Jeśli więc Wy, którzy to czytacie, rozumiecie albo lepiej, czujecie, to to jest punkt zwrotny, który zmieni wasze życie.

Serdecznie polecam.
Jarosław Błaszczyk

wróć

Sesje z Ewą otworzyły mi oczy
i pozwoliły na spojrzenie na moje
życie z całkowicie innej perspektywy!

czytaj więcej

Małgorzata Sokołowska

NAUCZYCIEL JOGI

Gdynia

Sesje z Ewą otworzyły mi oczy
i pozwoliły na spojrzenie na moje życie z całkowicie innej perspektywy! Podczas sesji Ewa prowadziła mnie do mojego wnętrza, do spotkania z moim wewnętrznym dzieckiem. Nie była to zwykła terapia ale pomoc
w uzdrawianiu samej siebie. Poczucie bezpieczeństwa jakie Ewa daje w trakcie sesji jest nieocenione. Kiedy trzeba, prowadzi mnie za rękę, bym mogła krok po kroku uwalniać to co mi nie służy, jednocześnie wspierając mnie w tym abym miała odwagę sięgnąć po swoje marzenia, po wartości, które zawsze były mi najbliższe... Ewa jest nie tylko wspaniałym terapeutą ale cudownym, wrażliwym, empatycznym człowiekiem.
Jestem wdzięczna, że jest
w moim życiu♥

Małgorzata Sokołowska

wróć

„Trzeba było w końcu spojrzeć prawdzie w oczy - w wieku dwudziestu-kilku lat byłem impotentem”
Gdy zwróciłem się do Ewy ze swoim problemem, znaliśmy się już od jakiegoś czasu. Jednak pierwszy raz potrzebowałem pomocy z konkretnym problemem, który nie mógł już dłużej czekać. Przed tym, zanim w swojej sprawie skontaktowałem się z Ewą, szukałem pomocy u tzw. "specjalistów", jednak szybko zdałem sobie sprawę z tego, że tam mogę jej tam nigdynie uzyskać. Sprawa była dla mnie, lekko mówiąc wstydliwa, jednak wiedziałem, że przy Ewie mogę bez skrępowania opowiedzieć o swoich dolegliwościach. Trzeba było w końcu spojrzeć prawdzie w oczy - w wieku dwudziestu-kilku lat byłem impotentem, a swój ostatni stosunek uprawiałem dawno, dawno temu. Moja dolegliwość była na tyle poważna, że świadomie unikałem towarzystwa kobiet. Wśród nich czułem się zakłopotany i niepewny. Swój przypadek uważałem za beznadziejny i obawiałem się, że praca nad rozwiązaniem tego problemu zajmie mi długie lata. Jednak już po kilku cotygodniowych sesjach, których zawsze wyczekiwałem
z niecierpliwością, dało się odczuć nadchodzące zmiany. W przeciągu paru miesięcy, z sukcesem zakończyliśmy pracę,
ja odbudowałem swoją pewność siebie, a wszystko działa u mnie tak, jak należy :) Od tego czasu zauważyłem potężny wzrost zainteresowania swoją osobą, a moje życie seksualne, które wcześniej praktycznie nie istniało, kwitnie w najlepsze.

Praca z Ewą wpłynęła również na wiele innych aspektów i uświadomiła mi potrzebę zmian w moim życiu.
Pozostajemy w kontakcie po dziś dzień.

Dzięki Ewa! Dozgonna wdzięczność. Uściski!"

czytaj więcej

wróć

„... Już wiedziałam, że potrafi "skanować" człowieka ale nie czułam strachu czy jakichkolwiek obaw bo nigdy nie zakładałam masek”
Moje doświadczenia na spotkaniu z Ewcią - najcudowniejsza terapeutka! Kiedy pierwszy raz usłyszałam glos Ewuni to poczułam się tak, jakbym usłyszała Anioła!!! Poczułam przeogromna chęć spotkania tej Niebiańskiej Istoty... Mieszkam w Niemczech wiec poprosiłam o termin w czasie mojego urlopu w Polsce. Trochę to trwało, ale byłam pewna, że warto czekać. Spotkanie z Ewunia przeszło moje najśmielsze oczekiwania... Już wiedziałam, że potrafi "skanować" człowieka ale nie czułam strachu czy jakichkolwiek obaw bo nigdy nie zakładałam masek ponieważ nie miałam nic do ukrycia... Ewcia przywitała mnie jakbyśmy się znały już wieki... Poczułam bezgraniczne zaufanie-ciepło, serdeczność i Miłość to uczucia, które "wylewają" się z Niej... Czułam się przy niej spokojna, zrelaksowana i odprężona. Cały czas starałam się patrzeć jej prosto w oczy bo miałam wrażenie, że zagląda do mojego serca... ONA go dotykała, pieściła i tuliła - nie potrafię słowami opisać tego uczucia...

KOCHAM CIE EWUNIU!!! Nie spotkałam dotąd w moim życiu tak cudownej istoty. Nie widzę Światła, które z Niej "bije", ale Miłością mego Serca czuje to:-)

DZIEKUJE CI EWUNIU;ZE JESTES!!! Rozmawialiśmy 8,5 godz. a ja cierpliwie czekałam kiedy rozpocznie się terapia...W końcu mój jasnowłosy, cudowny Anioł oznajmił mi - kim jestem, skąd pochodzę i że część terapii „na sofce” ;-) nie jest konieczna, ponieważ większość zadań już przepracowałam... Do tamtej chwili nie wiedziałam, że mam otwarte moje serce i posługuję się Nim... Oczywiście mam jeszcze sporo do zrobienia (nauki) ale z pomocą Ewuni wiem, że uda mi się wszystko! Moje życie nabrało innych kolorów a Serce jest moim drogowskazem.
- DZIĘKUJĘ za wszystko co zrobiłaś dla mnie i dla innych
- DZIĘKUJĘ za uświadomienie mi kim jestem
- DZIĘKUJĘ za cierpliwość
- DZIĘKUJĘ za Twoja dobroć i Miłość
- DZIĘKUJĘ za Twe Serce
- DZIĘKUJĘ CI moja Kochana Siostrzyczko, że Jesteś!!!
BARDZO CIĘ KOCHAM!!!!!!!!!!!!!!!!!

Jola Stępień z Dortmundu :-)

czytaj więcej

wróć

Mój problem z energiami istot, które odeszły rozpoczął się, gdy miałam 14 lat (obecnie mam 16 lat). Ciężko mi jest jasno określić ich jedną nazwę (można je nazwać istoty z innego wymiaru czy dusze zmarłych). Otóż zaczęło się to od widzenia czarnych cieni, które były postury ludzkiej. Chodziły po ścianach, przenikały przez nie, wystawiały głowy ze ścian. Ich aktywność wzrastała o zmroku, kiedy panowała ciemność i cisza. Wtedy widziałam ich bardzo wyraźnie. To było przerażające. Przestałam spać i musiałam mieć zapalone światło całą noc. Po jakimś czasie zaczęły do mnie mówić i mnie wołać. Z początku mama mówiła, że mi się to tylko wydaje. Jednak z biegiem czasu, kiedy zaczęłam się bać własnego cienia i wszystkiego co mnie otacza. Mama uznała, że opowie mi o swoich doświadczeniach z tymi istotami. Stwierdziła,
że mogę być łącznikiem (odbiornikiem) dusz zmarłych. Dowiedziałam się też, że moja najstarsza siostra również w tym samym wieku miała doświadczenia z tymi istotami.

U mojej mamy i siostry "wchodziły" one w ich ciało, które dawało im o tym znać, że jest ktoś "obcy", poprzez zmęczenie, palpitację serca, omdlenia, nagły wybuch gniewu czy dziwne zachowanie. U mnie nigdy tak nie było. One zawsze były obok, nigdy we mnie nie "wchodziły". Razem z mamą i siostrą postawiłyśmy barierę ochronną wokół mnie. Pomogło mi to na rok. Potem pojawiły się ponownie ze wzmożoną siłą. Były natrętne, przeszkadzały mi w nauce i codziennym życiu. Chodziły za mną, zaglądały mi do książek, przeszywały mnie wzrokiem, zastygały w bezruchu i wpatrywały się we mnie. Doprowadzały mnie do tego, że całe moje ciało "telepało się" ze strachu. Ciągle płakałam i nie mogłam się uspokoić. Miałam już dość. Na chwilę przychodziły do mnie myśli samobójcze.

Wszystko skończyło się po rozmowie z Ewą. Siostra umówiła nas na rozmowę przez skype. Ewa wytłumaczyła mi jak mam ich postrzegać, powiedziała mi jak sobie z nimi radzić. Napisałyśmy afirmację, którą powtórzyłam sobie kilkukrotnie przed zaśnięciem. Następnego dnia wszystkie pojawiające się istoty traktowałam z uśmiechem. Przestałam się ich bać. Po 2-3 dniach przestałam ich widzieć i słyszeć. Od rozmowy z Ewą minął ponad tydzień, a po nich ani śladu. Jestem wolna:)
Dziękuję jeszcze raz:)

P.S. Do wszystkich, którzy przeżywają to co ja, jakiś czas temu: Nie bójcie się! Nie jesteście nienormalni! Jeżeli nie możecie sami sobie pomóc, to porozmawiajcie z Ewą. Ona na pewno Wam pomoże:)"

K.A.R.AnoNim

czytaj więcej

wróć

"Kochana Ewuniu!
Jesteś dla nas i zawsze będziesz naszą siostrzyczką, przyjacielem i najbliższą nam osobą. Twoja miłość jest dla nas inspiracją,
a bliskość z Tobą to najprzyjemniejsze uczucie. Zawsze gdy o Tobie myślimy czujemy jak tulisz nas w Swoim sercu. Dziękujemy za Twoją wspaniałą pomoc i wsparcie jakie zawsze nam dajesz, które jest dla nas bezcenne. Rozmowy z Toba są jak najczulsze objęcia. Dziękujemy za Twoją pomoc w rozpaleniu Miłości Naszych Serc, które promienieją jak blask gwiazd na niebie. Tak bardzo się cieszymy i jesteśmy wdzięczni że poznaliśmy tak wspaniałą osobę jak Ty. Dziękujemy za Twoja pomoc, dziękujemy że jesteś
z Nami w Naszym Życiu.

Kochające Cię Serduszka
Piotruś, Kamilka i FiFi"

czytaj więcej

wróć

„Ewa jest bardzo radykalna, bezpośrednia i szczera, dlatego czuję do niej ogromne zaufanie.”
"Odbyłam z Ewą kilka sesji, pracowałyśmy również z blokadami energetycznymi, oraz poprzez konsultacje whatsapp. Praca z Nią uświadomiła mi jak ważne jest by bycie sobą i wyrażanie w pełni tego co się czuje. Bycie w kontakcie własnymi uczuciami, intuicją i ciałem. Konfrontowanie się z lękami, kiedy się pojawiają, gdyż tylko szczere przyznanie się do tego co w nas zakopane, wyparte i zapomniane, prowadzi do uwolnienia ograniczających nas wzorców zachowań z przeszłości. "Puszczenie" tego co nie jest moje. Bycie świadomą i szczerą wobec siebie, pytanie siebie czy podejmuję jakąś decyzje z pozycji lęku czy zgodnie
z prawdą moich uczuć w danym momencie/ w danej chwili. Ewa jest bardzo radyklana, bezpośrednia i szczera, dlatego czuję do niej ogromne zaufanie. Sesje potrafiły być bardzo intensywne, czasem po sesji dawała mi dość trudne zadania do wykonania dzięki czemu mogłam w pełni konfrontować się z tym czego się bałam i to było fantastyczne. Zawsze czułam się z nią bezpiecznie, uważnie prowadzona przez głębokie procesy. Bardzo doceniam to, że zawsze dawała mi tyle czasu ile potrzebowałam. Czułam jej piękne, współodczuwające serce i to, że cokolwiek powiem jej o swojej przeszłości lub negatywnych odczuciach, nie zostanie przez nią ocenione. Zawsze przedstawiała mi nową, inną perspektywę, by móc tego użyć i wykorzystać to do wzrostu. Kiedy pracuję z Ewą nie ma to znaczenia czy jest to sesja w jej gabinecie czy przez skype, ponieważ ona widzi
i czuje energie. Często wiedziała jakie dokładnie odczucia pojawiały się w mym ciele, co na początku było dla mnie dość zaskakujące. Dzięki pracy z Nią czuję, że uwolniłam się od przeszłości, zostawiłam za sobą to co mi nie służy, co tak naprawdę nigdy nie było moje. Odzyskałam moje nadszarpnięte wcześniej zaufanie do życia i do samej siebie. Pojawił się spokój
i akceptacja tego co w tu i teraz. Wróciła kreatywność i spontaniczna radość z "niczego". Dziękuję Ewo :)"

J. Krynke, Londyn

czytaj więcej

wróć

„…nauczyłaś mnie co oznacza żyć w Prawdzie....”
Witaj Ewuniu :) Pragnę z całego serca podziękować Twoje spotkania ze mną....nauczyłaś mnie co oznacza żyć w Prawdzie.... Stosuję to w życiu w każdej sprawie: w kwestii ludzi z którymi spędzam czas wolny, ubioru, tego co jem, bycia z dziećmi, które chcę wychować na wolnych i empatycznych ludzi. Przyglądam się mojej relacji z mężem....długa droga jeszcze i nie wiem  gdzie dojdziemy, ale obydwoje uczymy się szanować własne granice. EWCIA POTRZEBUJĘ NA TĘ CHWILĘ POBYĆ I POPRACOWAĆ Z TYM CO NIESIE MI ŻYCIE SAMA POPRZEZ KONTAKT Z NATURĄ WYPRAWY W GÓRY, DO LASU, WRACAM DO MALOWANIA PASTELAMI, tez mi to daje siłę, cieszę się kolorami, i pracuję z wewnętrznym dzieckiem malutką kochaną Martusią piszę do niej listy takie nasze rozmowy i uczę się pamiętać o niej w ciągu dnia....wraca naprawdę wraca miłość do męża, dzieci i do miejsca, które powoli staje się NASZYM DOMEM. Ewa dziękuję Ci za ten czas.... Proszę o możliwość umówienia się na rozmowę za jakiś czas dalszy, gdy mała Martusia będzie naprawdę obecna w e mnie....wyślę emaila. Dziś bardzo gorąco dziękuję, jestem Ci bardzo wdzięczna ZA ZYCIE
W PRAWDZIE MOJEJ PRAWDZIE NIE KOGOŚ!!!!!

Przytulam mocno... Marta G.

czytaj więcej

wróć

W trakcie sesji okazało się, że w kolejnych wcieleniach byłam kobietą albo mężczyzną, za każdym razem w pełnej rodzinie, z dwójką lub trójką dzieci.
Opinia dotycząca sesji audio pt.: Otwarcie na miłość - przyciągnięcie idealnego partnera
Witam, mam 66 lat a od 10 jestem rozwiedziona.

Nie bardzo wierzyłam w reinkarnację, ale słysząc iż istnieje możliwość przekonania się o tym „na własnej skórze” zdecydowałam się skorzystać z terapii. Nie przypuszczałam, że będzie to miało taki wpływ na moje obecne życie.

W trakcie sesji okazało się, że w kolejnych wcieleniach byłam kobietą albo mężczyzną, za każdym razem w pełnej rodzinie,
z dwójką lub trójką dzieci. Raz byłam afrykanką przynoszącą wodę ze źródła, w innym wcieleniu byłam Eskimosem ubranym
w skóry, przywożącym do igloo upolowaną fokę dla czekającej na mnie rodziny. W ostatnim, ukazanym mi wcieleniu, byłam pilotem samolotu wracającym z rejsu pasażerskiego i udającym się do domu. Za każdym razem pokazany był mi dobry związek partnerski, pełna rodzina i dobre w niej relacje, co mnie bardzo cieszyło i samo odczuwanie tego w trakcie sesji było pięknym doświadczeniem.

W rzeczywistości byłam bardzo zamknięta na poznanie kogoś i ewentualny związek z mężczyzną, ponieważ moje długoletnie małżeństwo było bardzo nieszczęśliwe, dlatego moje wyobrażenia o związku z mężczyzną były bardzo negatywne.

Po sesji oraz omówieniu przez terapeutkę wynikającego z niej przesłania, zdałam sobie sprawę ze skrywanych przed samą sobą pragnień i lęków dotyczących związków partnerskich. Pod koniec terapii dostałam również wskazówki dotyczące medytacji
i wizualizacji jakie powinnam robić żeby, jak mi powiedziano, „ugruntować ten nowy program”.

To było naprawdę niesamowite, ponieważ po dokładnie 33 dniach od odbytej przeze mnie sesji poznałam mężczyznę młodszego o trzy lata, mieszkającego w tym samym bloku (obydwoje mieszkamy w tym bloku przez wiele lata jednak do tej pory nawet się nie znaliśmy). Z moim obecnym partnerem mamy wiele wspólnego /chodziliśmy do tej samej szkoły podstawowej, mamy wielu wspólnych znajomych/. Jest to mężczyzna troskliwy, czuły i dobry. Spędzamy wspólnie dużo czasu i planujemy być razem na dobre i na złe.

Jak się później okazało mój partner modlił się, żeby mieć odpowiednią partnerkę na wspólne życie... Mnie zaś pomogła sesja hipnozy, dzięki której pozbyłam się blokad w swoim umyśle i sercu, które do tej pory uniemożliwiały mi otwarcie się na zmiany
w moim życiu.

Wszystkim serdecznie polecam skorzystanie z możliwości tego typu terapii, ponieważ daje to nam możliwość prawdziwego wejrzenia w głąb siebie, poznania swoich skrywanych oczekiwań i poprawę swego życia. Na miłośći zmiany na lepsze nigdy nie jest za późno."

/M.Z./

czytaj więcej

wróć

„Ta magiczna podróż z Ewą była jednym z piękniejszych i cenniejszych doświadczeń jakie mi były dane w życiu”
List: Witaj Kochana, jak się czuję - jak nigdy dotąd spokojna, wyciszona, czuję cały czas ten niesamowity bezmiar siebie samej, to jest jak magia, to było niesamowite spotkanie z Tobą, jakbyś mi od nowa pokazała wiele rzeczy które wiedziałam a równocześnie pokazała tyle nowego cudnego gardło praktycznie wyleczone - bez proszenia kogoś z zewnątrz, bez lekarstw. Wiesz, cokolwiek się zdarzy jest ok to co najcenniejsze - wiatr, ocean, powietrze, spokój, moc - czuję w sobie to co robisz jest magiczne nie wiem czy jest to życie na poziomie serca wiem że jest piękne i dobre - Ty też taka jesteś i dziękuję Ci za to co wniosłaś do mojego życia i czuję że potrafię prowadzić Amelkę w świetle napisałam dla Ciebie opinie na temat sesji - napisałam to co jest we mnie ściskam Cię z całego mojego serca"

Opinia:
"Magia
Nie wiem czy istnieje ….. ale dzięki Ewie poczułam, że jest
Spokój
Bezbrzeżny ocean spokoju …… Ewa mnie tam poprowadziła
Skarby
Najcenniejsze jakie są na ziemi …. dzięki Ewie było mi dane je odkryć w sobie
Ta magiczna podróż z Ewą była jednym z piękniejszych i cenniejszych doświadczeń jakie mi były dane w życiu
Dziękuję jej za wiatr, który swobodnie hula teraz we mnie i za bezmiar spokoju i mocy które we mnie obudziła
Dziękuję za te piękne doświadczenia z całego serca"

Sylwia Wodzień
mama szczególnego dziecka,
coach,
praktyk NLP, trener

czytaj więcej

wróć

„Chciałbym napisać co czuję po sesji, lecz nie znam takich słów które mogłyby to wyrazić :)”
Witam Ciebie Ewo. Chciałbym napisać co czuję po sesji, lecz nie znam takich słów które mogłyby to wyrazić :)
Rozmowa z Tobą była i nadal jest dla mnie niesamowitym przeżyciem, nie jesteś z tego świata …,a świat z którego przybywasz jest tym który mnie przyciąga i woła. W jedno popołudnie dowiedziałem się od Ciebie tyle wspaniałych prawd, które jeszcze bardziej pozwalają mi na poczucie, że to co widzę dookoła jest tym co czuje moje serce. Więc to co mogę powiedzieć po sesji to….DZIĘKUJĘ
Ewo Dziękuję za to że przyjęłaś mnie jak swojego przyjaciela.
Dziękuję za czas który dałaś mi bez wahania i bez ograniczeń.
Dziękuję za wiedzę którą przekazałaś mi w szczerości i z dobrego serca.
Dziękuję za podróż, w którą poprowadził mnie Twój ciepły i pełen miłości głos.
Dziękuję za umożliwienie mi spotkania się z moim wewnętrznym dzieckiem.
Dziękuję za uzmysłowienie mi jak wiele Ono dla mnie znaczy.
Dziękuję za spotkanie z moimi sprawami z dzieciństwa, które mi pokazałaś i pomogłaś je zaakceptować i pokochać.
Dziękuję za oswobodzenie mnie z lęków i obciążeń pochodzących z dzieciństwa.
Dziękuję za pomoc w uwolnieniu się od bytu który mieszkał we mnie od dziecka i powodował wiele fizycznych dolegliwości i bólu, jest mi teraz lekko i przyjemnie.
Dziękuję za to że pokazałaś mi jak ważne jest odczuwanie i jak mocno jego brak blokował mnie w życiu.
Dziękuję że pokazałaś mi drogę…Dziękuję za to że jesteś.
Jest mi teraz dobrze, jestem spokojny, radosny, czuję się bardzo lekki i zdrowy.
Wiem że wszystko jest w moim sercu.

Dziękuję :)

Krzysztof Trześniewski, Piła

czytaj więcej

wróć

„To była jedna strona medalu czyli jak dla mnie terapia wstrząsowa.”
"Po odbytej sesji … szczerze jazda bez trzymanki, myślałem że już w życiu trochę przeszedłem i spotkałem wielu specyficznych ludzi ale spotkanie z Ewcią i pierwszy etap rozmowy jest mega jazdą. To była jedna strona medalu czyli jak dla mnie terapia wstrząsowa. Druga strona zaś to niezmiernie głębokie spojrzenie w siebie i zderzenie się z tym co było i jest we mnie.
Drugi etap sesja w stanie pół hipnotycznym czy jak go nazwać, kolejny srogi film do strawienia (tematyka raczej osobista dlatego też zostanie słodką tajemnica ;] )

Trzeci etap …hmm … ciężko o nim mi się wypowiadać ponieważ jeszcze parę godzin po drugim etapie byłem na ostrej fazie…
Moje życie na pewno zmieniło się i jeszcze się zmieni po sesji/terapii i naprawdę nie wiem jak mocno musiał bym dostać od życia w kość by zrozumieć to co zrozumiałem w trakcie i po terapii…

Dziękuje Ewcia NIE SPIERDOLĘ TEGO

Sumując każdy dla kogo ważne jest jego życie i fakt by przeżyć to wcielenie jak najefektywniej, jak najprzyjemniej i jak najbardziej na plus dla siebie i całego swojego otoczenia spotkanko z Ewcią powinno być priorytetem. Ludzie jeżeli mówicie że snowboard to jazda bez trzymanki wpadnijcie do Suwałk spotkać się z Ewą!
DZIĘKUJĘ <3"

Andrzej Sikorski, Gdynia

czytaj więcej

wróć

„Druga część sesji była dla mnie objawieniem. Zrozumiałem wszystko.”
"Chcę podzielić się moim wrażeniami z odbytej sesji Powrót do Portalu Serca. Żadne słowa tego nie oddadzą ale spróbuję :)
Nie wiem jak ubrać w słowa to wszystko czego mogłem doświadczyć. Spotkanie z Ewą było jak spotkanie bardzo bliskiej osoby.
Mógłbym o niej wiele pisać i tylko same dobre rzeczy, napiszę tylko o tym co wywarło na mnie ogromne wrażenie. Otóż od samego początku trudno było mi patrzeć na Ewę, dopiero po jakimś czasie zrozumiałem, że widzę jej aurę. Ewa po prostu pięknie świeciła :) To było bardzo wyraźnie widoczne, przez cały czas naszej rozmowy. Aurę widziałem cały czas, niezależnie od miejsca
w którym siedziała, wykluczam więc przypadek w postaci "patrzenia pod światło". Ewa naprawdę jest świetlistą Istotą :)

Długo rozmawialiśmy i sama rozmowa pomogła mi zrozumieć wiele spraw z którymi nie do końca mogłem sam sobie poradzić ale tak naprawdę dopiero sama sesja pomogła mi zrozumieć... zrozumieć wszystko.

Na początku naszego spotkania zadałem Ewie pytanie: kim jestem i dlaczego tu jestem. Odpowiedź znalazłem w sesji ale o tym za chwilę. Pierwsza część sesji była dla mnie bardzo dziwna. Widziałem mnóstwo rzeczy, ciągłe zwroty akcji, mnóstwo kolorów, ludzi, miejsc... Bardzo to było dziwne (nawet snów nie mam takich pojechanych :) jednak w efekcie dotarłem do przyczyny mojego problemu. Nie bez przyczyny piszę "dotarłem" a nie dotarliśmy. Tak naprawdę to ja sam odkrywałem te wszystkie rzeczy, Ewa nic nie sugerowała, nie podpowiadała. To według mnie bardzo ważne bo wiem, że to były moje doświadczenia. Okazało się, że jakiś byt podpiął się do mnie i bombardował mnie negatywną energią. Mogłem dokładnie poczuć w którym miejscu mojego ciała ta negatywna energia wpływa do mnie i kumulowała się. Zadecydowałem by nie podtrzymywać tego dłużej w moim życiu, to wypełniło się krystalicznym światłem i poczułem się od tego zupełnie wolny.

Druga część sesji była dla mnie objawieniem. Zrozumiałem wszystko. Zrozumiałem czym jest źródło, zrozumiałem, że czas nie istnieje, zrozumiałem co to znaczy nieskończoność i znalazłem odpowiedź na moje pytanie, tzn. kim jestem. To było naprawdę fantastyczne przeżycie. Odnalezienie portalu serca było cudownym przeżyciem, zaczęło się od odnalezienia tego portalu we mnie, w moim sercu. Przez portal przez długi ciemny tunel dotarłem w miejsce, w którym zobaczyłem cały wszechświat.
Był ogromny ale jednocześnie mały, jakby mieścił się w małym pokoju. Jednocześnie poczułem, że czas przestał istnieć a ja mam dostęp do całej wiedzy. W tej chwili rozumiałem dosłownie wszystko. Widziałem też siebie jako czystą, lśniącą, białą energię. Zrozumiałem, że tym właśnie jesteśmy, energią. Jednak to nie byle jaka energia, jesteśmy energią czystej Miłości. Czułem się fantastycznie a ze środka mojego serca wylewała się Miłość. Potem w sesji działo się jeszcze mnóstwo niesamowitych rzeczy
i z wyższej perspektywy zobaczyłem iluzje słynnego "Matrixa". Zrozumiałem dlaczego zapomnieliśmy o źródle, o naszym domu
i w jakiś sposób ciemne istoty/byty poprzez manipulacje odcięły nas od nieskończonego potencjału jaki mamy i tego kim tak naprawdę jesteśmy.

Kiedy Ewa zapytała w jaki sposób możemy to przekroczyć - nagle jeszcze silniej poczułem ogromną miłość wytryskającą prosto
z mojego serca i ta bańka, ten ohydnie na poziomie energetycznym wyglądający matrix zaczął się zmniejszać i zmniejszać aż zniknął całkowicie. Zrozumiałem jak potężna jest energia miłości, którą jesteśmy i że dzięki niej możemy pokonać nawet taki system, taką manipulację jakiej zostajemy poddawani na naszej pięknej Gai.

Znowu rozumiałem, wiedziałem i czułem wszystko, właściwie to byłem całą tą wiedzą, wszystkim. Ewa poprosiła mnie, żebym schował ten cały wszechświat w moim sercu, schowałem czując że jestem nim a on jest mną i znowu zrozumiałem nieskończoność. Pomimo że już to wszystko było we mnie, było i na zewnątrz. Wciąż to czuję, wiem, ale trudno jest mi to opisywać, nie ma innego sposobu, trzeba do tego dotrzeć i przeżyć samemu.

Po spotkaniu do końca dnia byłem pod ogromnym wrażeniem ale tak naprawdę ogrom tego doświadczenia które przeżyłem zaczął do mnie docierać dopiero następnego dnia. Wracałem do domu autem, 8 godzin w samochodzie było czymś niesamowitym. Kiedy tylko ruszyłem dosłownie wszędzie znajdowałem potwierdzenia tego wszystkiego co zrozumiałem.
Bilbordy, piosenki w radio, sytuacje na drodze mówiły do mnie a ja przez całą drogę płakałem, tak,8 godzin jazdy i nieustanny strumień łez. Nie wiem jak doprowadziłem auto do domu cały czas mając łzy w oczach. To były łzy szczęścia. Czułem się cudownie, czułem się całkowicie WOLNY. W domu kiedy witałem się z najbliższymi też miałem łzy w oczach, dopiero późnym wieczorem łzy przestały płynąć. Kolejny dzień to zupełnie inne spojrzenie dosłownie na wszystko, na siebie, na ludzkie zachowanie. Zupełnie inaczej odbieram sytuacje, które mnie spotykają. Wszystko stało się jakby mniej ważne. Czuję się jakbym urodził się na nowo.

Dziękuję Ci Ewo, przyjaciółko, siostro, Aniele :)

To tyle jeśli chodzi o moje doświadczenia z sesji. Starałem się opisać to po swojemu ale widzę że tylko w małej części jestem w stanie to wszystko przekazać.

Pozdrawiam ciepło
Dariusz Andrzejewski, Czechowice-Dziedzice

czytaj więcej

wróć

Sesja przekroczyła moje najśmielsze wyobrażenia a moje Serce przywiodło mnie do przepięknej osoby Ewy.
Ta prosta metoda jest po prostu kwintesencją tego co najważniejsze dla każdego z nas. Poprowadziła mnie ona przez moje największe wątpliwości, oraz trudne dla mnie pytania. Doznałem takiego skoku miłości, świadomości...To wszystko kryło się we mnie, tylko ja po to nie chciałem sięgnąć. Szukałem tego na zewnątrz, próbując ogarnąć intelektem tę moją błędną drogę. Czułem od dawna taki głód miłości. W sesji, drogę do niej, wskazał mi biały motyl (który reprezentował moje prawdziwe ja).
Mówił mi że on zawsze tam był i czekał. Zawsze mnie kochał i czekał aż przyjdę do niego by on mógł mnie poprowadzić i pokazał mi to co wewnętrznie chciałem. On czuł czego pragnąłem, o wiele rzeczy nie musiałem pytać to po prostu się działo. To było tak piękne i czyste że aż łzy mi się cisną, tyle emocji i tyle zrozumienia dała mi ta sesja. Odkryłem to czego w głębi serca pragnąłem. Szukałem boskości i znalazłem ją - Matka Ziemia, Ojciec Słońce - dwa zjednoczone Serca... Dalej mam ten widok przed oczyma
i to jest przepiękne. Oni dali mi tyle miłości, zrozumienia, dali mi możliwość poczucia tej miłości w Sobie - wyjście poza matrix. Bycie w wyższej świadomości. Osoby które były dla mnie ważne, same przyszły do mnie w sesji, co pozwoliło mi zrozumieć ich misje i wtedy poczułem do Nich tę bezwarunkową miłość. Przed sesją denerwowałem się, ale to piękno Serca miłości, świadomości boskości, kwintesencji życia - po prostu mnie olśniło. Trudno wyrazić to słowami, tyle emocji i odkrytych kart mego życia, bym teraz zrozumiał, do czego te pozornie złe rzeczy prowadzą. Dziękuje za wszystkie te rzeczy, ponieważ to są dary od Boga na drodze naszego rozwoju.

Odnośnie wrażeń jakiś już czas po sesji, to każdego dnia pojawiają się całkiem nowe odczucia. To jest tak piękne, uzmysławiam sobie to jeszcze mocniej. Cieszę się z Tego Serca i Tego co mi pokazało. Utulam to Serce każdej nocy gdy idę spać. To jest tak wzruszające dla mnie. Wracają wspomnienia z sesji, inne obrazy, to jest coś pięknego. Czuję jak teraz dopiero ono bije a nie uzmysławiałem sobie tego wcześniej. To piękne! :)Odsłuchiwałem wczoraj te sesję, jest po prostu piękna. Niesie tyle przesłań, doceniam teraz każdą chwilę. Czuję się zupełnie inaczej, jestem pełen spokoju, dało mi to tak wiele, że trudno to wyrazić.
Myślę, że nie jedno serce by skruszało słuchając tej sesji zastanawiałem się czy puszczając to najbliższym mógłbym rozsiać więcej miłości w ich sercach, czy napotkał bym blokadę bo jednak stare paradygmaty wiary trudno obalić. Czuję się cudowne!

Dziękuje Ewo
pozdrawiam gorąco

Sławomir Waluś, Norwegia

czytaj więcej

wróć

„…po latach ze ta sesja była tak wielowymiarowa i pokazała taaaaak wiele ze do tej pory odkrywam w niej nowe rzeczy.”
Witam Cię Ewuniu Kochanie :-* Minęło już sporo czasu od naszej sesji, pewnie już nie będziesz tego pamiętać 22 luty 2015 ;-) Kochanie pisze tego maila bardzo spontanicznie choć musze przyznać ze często czułam aby to zrobić ale jakoś sama sobie pozwolenia nie dałam. Dziś rano odsłuchałam Twoja osobista sesje z Anetką Badziag i zobaczyłam poczułam jak wiele wspólnego sesja moja miała z Twoja jak lży mi płynęły od samego początku jej słuchania bo ja sama nie wiedziałam jak interpretować swoja a okazało się po latach ze ta sesja byla tak wielowymiarowa i pokazała taaaaak wiele ze do tej pory odkrywam w niej nowe rzeczy. Nie sadziłam ze wrócę do Polski a jestem a Ty Kochanie tak wiele zmieniłaś tym dniem a właściwie wzmocniłaś mnie w przekonaniu kim jestem :) ! To dla mnie bardzo ważne bo tak czasem trudno wybrać ,,w tym świecie''. Wszystko do mnie spływa w odpowiednim momencie i robi to tak ze nawet jak mną ,,wstrząsa'' dzieje się to w piękny i subtelny sposób, który ja już rozumiem i przyjmuje z coraz większym zrozumieniem :) w tym momencie wena mi się urywa, także ściskam Cię najmocniej tak jak Ty zrobiłaś to podczas naszego spotkania :-*

Przytulam Patrycja :-*

czytaj więcej

wróć

„Jestem Ci wdzięczny, ….że pokazujesz mi moje szkodliwe przekonania, na temat samego siebie, pieniędzy, kobiet, pracy i realizacji marzeń.
”Hej Ewuniu, Dziękuję Ci za wszystko co dla mnie zrobiłaś. Od kiedy zaczęliśmy razem współpracować moje życie zaczęło zmieniać się na coraz lepsze. Jestem bardzo wdzięczny za wparcie jakie od Ciebie dostaję. Dziękuję za pomoc w realizacji siebie, za wsparcie które mi udzielasz.

Dziękuję, że uczysz mnie jak akceptować siebie, swoje marzenia oraz swoje myśli i emocje. Za to, że uczysz mnie jak działać
w zgodzie z własnym sercem, być w prawdzie z samym sobą. Dziękuję że zauważasz moje szkodzące przekonania (jak np. moje wymagania żeby mój tata się zmienił). Jestem Ci wdzięczny, że otwierasz mi oczy na nowe możliwości. Za to, że pokazujesz mi moje szkodliwe przekonania, na temat samego siebie, pieniędzy, kobiet, pracy i realizacji marzeń. Dziękuję też, że mogę zawsze otwarcie z Tobą porozmawiać, gdy mam jakieś wątpliwości wobec naszej współpracy. Dziękuję, za kontakt z Tobą, który uczy mnie życzliwości, radości oraz sprawia, że staję się lepszą osobą w relacjach z innymi ludźmi.

Bardzo pozytywnie wspominam naszą pierwszą sesję, w której tak wiele się od Ciebie dowiedziałem. O moich problemach
z podświadomą agresją do kobiet, o moim niskim poczuciu własnej wartości, no i jestem również wdzięczny za każdą kolejną sesję, którą razem mieliśmy. Każda z nich czyni mnie coraz lepszym człowiekiem. Myślę, że to bardzo piękny dar jaki mogłem od Ciebie otrzymać. A ja mam to szczęście, że dostaję go raz w tygodniu. :D

Serdecznie pozdrawiam,
Kamil G.

czytaj więcej

wróć

Czułam jak przenikam wszystko, jestem cudowną całością. Czułam jak otwiera mi się serce energetyczne.
Od jakiegoś czasu miałam chęć wzięcia udziału w terapii Ewy. Chęć chęcią, ale niezbyt łatwo mi było zorganizować wyjazd do niej z Niemiec. Moje spotkanie odbyło się w poniedziałek i był to najpiękniejszy zdecydowanie poniedziałek jaki do tej pory przeżyłam. Było grubo, bardzo grubo… Ewcia jest najcudowniejszą kobietą jaką poznałam osobiście a jej terapia hm... to totalny odlot, mówię niewtajemniczonym :-) Zawsze ważne było dla mnie dowiedzieć się kim jestem i kim byłam. Nagle będąc u Ewci zrozumiałam, że to nie jest ważne dla mnie pytanie i świadomie go nie zadałam. Intencją moją było skoncentrować się na otwarciu Portalu Serca. Musze Wam kochani powiedzieć jedno ,niesamowita jazda. Czułam wyraźnie jak moje serce otworzyło skrzydła (tak było) wzrosły one na olbrzymią wielkość i spowodowały wzrost serca energetycznego, od niewielkiego - wielkości może pięści do olbrzymich rozmiarów. Poczułam, że jestem wszędzie i wszystko jest we mnie. Serce połączyło całe moje ciało
i wzniosło je, na jakimś niesamowicie pięknym utkanym z energii hamaku (fajnie się czyta innych ale jak człowiek sam ma opisać ten odlot, brak mu słów

Czułam jak przenikam wszystko, jestem cudowną całością. Czułam jak otwiera mi się serce energetyczne, jak porządkują mi się energie. Czyż nie o to właśnie w tym wszystkim chodzi? Wszystko było poprzeplatane obrazami, widziałam część tak wyraźnie jak teraz własne palce na klawiaturze, część zaś odbierałam jedynie wnętrzem, czułam kolor, smak, temperaturę trudno coś takiego ująć w słowa. Nie potrafię również słowami opisać całej pracy energetycznej jaka się we mnie odbywała. Ewuniu, w trakcie naszej rozmowy pytałaś czy nie mówisz zbyt szybko – to nie o to chodziło (miałyśmy ograniczony czas ponieważ musiałam po 5 godzinach wracać). Po prostu w czasie naszej rozmowy już odbierałam bardzo dużo energii jaka od Ciebie biła, uspakajałam się (a wiesz że nie było to łatwe), zapominałam o całym świecie i koncentrowałam się na swoim celu.

Już wtedy zrozumiałam, że nie jest ważne kim byłam, ale Kim Jestem. Wtedy też postanowiłam, że nie zadam w czasie seansu tego pytania, ponieważ stało się to mało ważne. Dziś jest czwartek, czyli minęło parę dni. W tym czasie nieprzerwanie trwa praca energetyczna w moim ciele. Minęło mi spięcie karku, szyi, które mi tak dokuczały, blokada znikła już w czasie seansu. Uspokoiła się galopada myśli w głowie, nabrałam zaufania do życia. Dziękuję Ci Ewcia za to że jesteś i za to że tak cudownie potrafisz pomóc tym którzy czują się tak jak ja zagubieni w matrixie. Tego co przeżyłam nie da rady opisać. Jak najwięcej ludzi powinno to przejść!

Mariola Cieślak, Giżycko/Frankfurt nad Menem

czytaj więcej

wróć

„Dzisiaj już wiem, że szczerość bez odwagi nie jest tym czym powinna być.”
Witaj Ewuniu !!!! Chciałam Ci podziękować za spotkanie. Jadąc do Ciebie tak naprawdę nie wiedziałam dokładnie po co jadę, co chciałabym wiedzieć, osiągnąć, odczuć. Od naszego spotkania minęło trochę czasu, a ja jestem szczęśliwa tak jak nigdy dotąd, bo wiem czego chcę i wiem czego nie chcę. Ewuniu dzięki Tobie odczułam siebie, moją maleńką Danusię, którą bardzo kocham i nie pozwolę by działa się jej krzywda, czy czuła się samotna lub opuszczona. Spotkanie z Tobą pokazało mi co to znaczy szczerość wobec samej siebie i co to znaczy odwaga. Dzisiaj już wiem, że szczerość bez odwagi nie jest tym czym powinna być.

Ewuniu, po wizycie u Ciebie poczułam tak jakbym obudziła się z długiego letargu, wiem że żyłam, ale w pełni nie kierowałam swoim życiem i nie potrafiłam go odczuć. Nie umiałam nazwać swoich uczuć, do osoby mi bardzo bliskiej nigdy nie powiedziałam - kocham cię, bo nie wiedziałam czy to jest uzależnienie, przyzwyczajenie czy jeszcze coś innego. Teraz słowa KOCHAM CIĘ nie są mi obce i wypowiadam je wtedy gdy tak czuję i jest mi z tym bardzo dobrze. Teraz wiem, że żyję czuję
i kocham.

Jeszcze raz dziękuję Ci bardzo za to, że jesteś.
Kocham Cię całym sercem
Pozdrawiam !!!

Danka z Gdyni

czytaj więcej

wróć

…"Zwierzątko” żywiło się perwersją seksualną, a w szczególności zoofilią
Cześć Ewa. Piszę bo chcę Ci powiedzieć, że usunięcie tego czerwonego pasożyta podczas warsztatu „Powrót do Portalu Serca”, przyniosło zmiany na lepsze. Nie mam już odjechanych zaburzeń na tle seksualnym. Dzięki :)Prosiłaś bym opisał swoje doświadczenie, wiec już to robię.

Tak więc pasożyt energetyczny zagnieździł się przy Czakrze podstawy, w kroczu. W momencie, w którym podczas sesji sięgnąłem po niego dłonią (za Twoim poleceniem), pierwsze wrażenie jakie poczułem to czerwień. Kształt miał kulisty, z początku tylko tyle bylem w stanie odczytać, jednak z każdą chwilą, gdy trzymałem to coś w swym uścisku, więcej detali zaczęło napływać do mojej świadomości. Coś, przerodziło się w żywą istotę. To COŚ, żyło i czułem energię tego bytu. Następnie ukazały mi się jakby "wypustki", którymi owa Kulka, była otoczona, niczym jeżowiec albo jakieś morskie stworzonko z kolcami na całym ciele. Kolce miały kolor czarny, a ciało właściwe było czerwone. To tyle jeśli chodzi o efekty wizualne.

„Zwierzątko” żywiło się perwersją seksualną, a w szczególności zoofilią. Odkąd usunąłem tą Kulkę, nie mam ani pociągu, ani nie "nachodzą" mnie już takie myśli. Wniosek nasuwa się sam ;) Nie były to moje myśli ani pragnienia, tylko tej Kulki.

Proces usunięcia był właściwie dla mnie prosty, ponieważ znam siebie na tyle, że wiem, że zoofilia ze mną nie rezonuje. Podziękowałem, Kulce za to że pokazała mi kim i czym nie jestem i odesłałem ją tam, skąd przyszła.
Od tamtej pory jest super! ZERO myśli zoofilskich, w końcu...

Między nami, to w sumie sam jestem sobie winny ;) Masturbacja i nuda może człowieka zaprowadzić w przedziwne rejony... Podejrzewam, że podczas jednej z moich "internetowych" eskapad stworzyłem warunki by ten pasożyt się doczepił.

M.C.

czytaj więcej

wróć

„Jeśli weźmiesz tę pigułkę, już nic nie będzie takie samo..."
"Jeśli weźmiesz tę pigułkę, już nic nie będzie takie samo"
"Serce w poczuciu bezpieczeństwa i bezwarunkowej miłości automatycznie otwiera się, zaczyna rezonować wibracją miłości.
Jak potężna i bezwarunkowa może być miłość? Miłość promieniująca z Serca Ewy przebija się przez wszelkie bariery, hackuje ego, deprogramuje bariery obronne... jest nieodwołalna, niezmienna, stała.

W świetle tej miłości nic nie jest niemożliwe. Odkrywasz, że całe życie czekałeś na to spotkanie.

Pragnę na zawsze utrzymać tę częstotliwość,
Pragnę na zawsze być tak piękny,
Pragnę na zawsze być tak waleczny i dzielny,
Pragnę na zawsze być tak umiłowany,
Pragnę na zawsze być tak otwarty i prawdziwy,
Jak Ewa jest.

Jeśli weźmiesz tę pigułkę, już nic nie będzie takie samo..."

Michał z Warszawy, grafik, listopad 2013

czytaj więcej

wróć

„Miałem już kontakt z wieloma osobami jasno słyszącymi, jasno widzącymi i jasno wiedzącymi, jednak Ewa zaskoczyła mnie trafnością diagnozy”
"Witam, Przeglądacie stronę internetową Ewy i zastanawiacie się co Ona wyprawia, przecież to bzdury, jednak prawda jest całkiem inna, wykonuje ona kawał dobrej pracy.

Miałem już kontakt z wieloma osobami jasno słyszącymi, jasno widzącymi i jasno wiedzącymi, jednak Ewa zaskoczyła mnie trafnością diagnozy (na poziomie fizycznym, emocjonalnym oraz energetycznym), a przede wszystkim tym, że to co we mnie widziała, było gotowe do przemiany.

Po kilku słowach rozmowy przez skype trafnie naciskała na moje wewnętrzne struny, które od razu grały: tu jest praca do wykonania, jesteś gotowy do przemiany iluzji, którą masz w sobie.

Otwartość z jaka to robiła, powodowało że byłem gotowy na następne, następne… Kolejne internetowe rozmowy rozpoczynały się od zobaczenia energetycznie przez Ewę, czy praca została wykonana i czy coś jeszcze wymaga przemiany. Otwartość z jaką to robi powoduje, że i ty siostro, bracie otworzysz się i skorzystasz z pomocy jaką daje kontakt z Ewą.

Pamiętajcie jednak, że pomoc jaką otrzymujecie w darze nie zwalnia nikogo z pracy nad sobą, nikt poza wami jej nie wykona, jeżeli spodziewacie się cudu to trafiliście idealnie, jednak ten cud ma zaistnieć w waszych sercach i sami tego cudu dokonacie,
a Ewa doskonale tobie, siostro bracie, w tym dziele pomoże.

Natomiast jeżeli myślicie o tym, że Ewa zrobi coś za was, to nie ten adres i szkoda waszego i jej czasu na czcze rozmowy.

Pozdrawiam i życzę doświadczania nieskończonej miłości."
Grzegorz A.

czytaj więcej

wróć

"Okropna opinia"
Kończąc swoją pierwszą konsultację z Ewą ostrzegałem ją, że opinia będzie obrzydliwie przesłodzona, ale kiedy zobaczyłem,
że wszystkie tutaj są takie, chciałem dla odmiany dodać coś krytycznego, co dla czytelnika, który nigdy nie miał kontaktu z Ewą, da trochę poczucia, że ktoś zachował zdrowy rozsądek i umiar w ocenie.

Niestety mimo dłuższego zastanowienia nie potrafiłem znaleźć nic, co mógłbym skrytykować, ale i tak napiszę w trochę innym tonie niż pozostali. Ewa poza wieloma cechami już opisanymi, jest świetnym psychologiem, czuć, że ma ogromną interdyscyplinarną wiedzę zdobytą na kursach, ale też praktyczną, zdobytą w trakcie wielu godzin pracy z ludźmi.
Błyskawicznie kojarzy, tempo jej pracy jest imponujące.

Rozmowa z Nią to wspaniały czas przegadany i prześmiany, a potem nagle orientujesz się, że zrobiłeś duży krok w kierunku poznania siebie i zmian, których chciałeś dokonać. Okropne uczucie ;-)

Jednym słowem NIE POLECAM NIKOMU, bo i tak na rozmowę z Nią trzeba długo czekać ;-)

Bartek, realizator sportowy, Warszawa

czytaj więcej

wróć

"... wiem już... co to znaczy, gdy miłość wylewa nam się z serca"
"Witam Cię serdecznie kochana Ewuniu, z całego serca dziękuję Ci Ewa za Twoja pomoc w mojej dalszej drodze życiowej i za wskazanie mi kierunku, bym odnalazła sama siebie, i wiesz Ewuniu to się dzieje, jestem inna niż 3 dni temu, jeszcze gdy konsultowałam się z Tobą. Dziękuję Ci za podanie mi Twojej dłoni, która jest mi bardzo pomocna. Nie umiem ująć tego w słowa co chciałabym Ci przekazać.

Dzieją się ze mną fajne rzeczy, wiem już, bo jestem uświadomiona dzięki Tobie co to znaczy, gdy miłość wylewa nam się z serca, wcześniej też tak odczuwałam, tylko nie wiedziałam co to takiego. Po ostatniej naszej rozmowie zyskałam kolejną nową wiedzę, pewnie nie wszystko dociera jeszcze do mnie jak powinno, ale są zmiany na lepsze, jak ja mam Ci dziękować?? Jeszcze raz serdecznie gratuluję Ci przewspaniałej audycji, odsłuchałam ją już 2 razy i polecam moim kilku dziewczynom, które są na to gotowe.

Ewa, myślę, że jesteś dla nas takim pięknym skarbem, jesteś wspaniała i wyjątkowa. Wierzę w to, że po Twojej audycji w Radio na Fali wielu poszukujących ludzi doznało zrozumienia w aspektach, które były trudne i niezrozumiałe. Ewunia, kim Ty tak naprawdę jesteś? Dziękuję za każdą sekundę naszych rozmów i za to, że po prostu jesteś.

Joanna Ben, Szwecja

czytaj więcej

wróć

"... i tak jak mi powiedziałaś: 'nic się nie martw, tego nie dostałaś po to, byś za jakiś czas mogła dostać coś dużo lepszego - naprawdę - sama zobaczysz'..."
Droga Ewuniu, Trudno mi opisać słowami co czuje w związku z tym czymś wyjątkowym co daje mi kontakt z Toba.
Jesteś jedyna osoba w moim życiu, z którą mogę być całkowicie i bez żadnych oporów sobą. Zawsze to czułam, ale z czasem to zaufanie i pewność w ciebie jest większe i piękniejsze. Ty mnie nigdy nie oceniasz. Ty mnie przyjmujesz taka jaka jestem i dlatego ja jestem z Toba otwarta tak jak nie jestem z nikim bo wiem bazując na naszych kontaktach – ze TY tak podchodzisz do ludzi –Ty ich nie oceniasz i przez to powodujesz ze się otwierają bo nie boja się ze zostaną osadzeni.

Podczas rozmowy z Tobą, ty przedstawiasz zawsze sprawy takimi jakimi są, pomagasz mi przez swoje pytania, przez zadawanie właściwych pytań ja sama znajduje odpowiedzi na to co mnie nurtuje – nie dajesz mi gotowych odpowiedzi – naprowadzasz mnie, żebym sama doszła, bo to ja wiem i czuje co jest dla mnie właściwe. Tylko poprzez narzucone nam schematy i wzorce myślowe, te prawdy są ukryte. Ty pomagasz mi zajrzeć wgłąb siebie. Odnaleźć prawdziwa 'Ja'.

Przewidziałaś intuicyjnie, ze nie otrzymam stanowiska o które tak bardzo się starałam, a mimo to dałam z siebie wszystko, bo to ty mnie nauczyłaś, żeby wkładać cale serce w to co robię ale nie upierać się na określony wynik, bo "nic na siłę". Że to co wydawałoby się naszym marzeniem, może być naszym przekleństwem jeżeli będziemy forsować cos co nie jest dla nas. Natomiast jeżeli zaufamy, to tylko na tym skorzystamy. Tak było w moim przypadku i tak jak mi powiedziałaś: "nic się nie martw, tego nie dostałaś po to byś za jakiś czas mogła dostać cos dużo lepszego - naprawdę - sama zobaczysz"... i faktycznie - to, co otrzymałam 10 miesięcy później było o niebo lepsze!. Dziękuje za podzielenie ze mną tej perspektywy, która wtedy była mi tak potrzebna...:-)

Ja uczę się i wykorzystuje wiedze, która dzielisz ze mną w swoich relacjach w pracy i w związkach do tego, żeby dawać z siebie co najlepsze, ale nie obawiać się oceny – a przez to wynik jaki tego jest – efekt końcowy jest dużo potężniejszy niż ja bym starała się zaplanować – to się dzieje dlatego, ze daje najlepsze z siebie ale przez to ze jestem naturalna i autentyczna.

Czuje się uwolniona z takiego tzw. upiększania i owijania w bawełnę a to jest takie prawdziwe i czyste – nie ma w tym żadnych ukrytych zamiarów.

Dziękuje ze jesteś, ze uczę się tak wiele o innych, ale przede wszystkim o sobie.

Dziękuje, ze wyjaśniłaś, jak ważne jest siebie kochać, bo tylko kiedy my pokochamy siebie, możemy prawdziwie pokochać innych.

Dziękuje...

No cóż, trudno się dziwić, że podczas mojej sesji "Powrót do Portalu Serca" pojawiłaś się w niej jako Anioł! :-)
Kocham Cię.

Monika Wójcikowska, Londyn

czytaj więcej

wróć

"Miałem mieszane uczucia co do skuteczności terapii"
"Witam serdecznie Ewciu :) Cieszę się ze mogę do ciebie napisać. W trakcie naszej konsultacji miałem mieszane uczucia co do skuteczności ale jak się okazało bylem w błędzie. Już pod sam koniec jak przyszła Ania do domu to oczy mi się zeszkliły jak nigdy dotąd, a tuz po zakończonej rozmowie w moim sercu cos się ruszyło, została podjęta walka jakiej do tej pory w nim nie było:) Obrona przed intruzami, negatywnymi emocjami została mocno wzmocniona. Stare wzorce, matryce zaczęły słabnąc, bladnąc aby zrobić miejsca nowym.

Wczoraj rano jadać do pracy i przez cały czas jej trwania czułem radość, ciągle pokazywał mi się uśmiech na twarzy, a tym bardzie jak zdałem sobie sprawę ze moja siła rośnie a wola staje się silniejsza by moc zacząć wszystko w swoim życiu zmieniać
i przekonanie ze jeżeli dalej wytrwam to te efekty przemiany, które i tak mnie już zaskoczyły, w nagrodę zaprocentują wielokrotnie (reakcja-jeszcze większy uśmiech na twarzy) Pod koniec pracy matrix ze mną wygrał ale nie na długo ponieważ wracając do domu, zacząłem być bombardowany nieustannymi pozytywnymi przemyśleniami. Wcześniej nie wiedziałem ze to taki piękny stan w którym to ty masz kontrolę nad swoimi emocjami i jesteś ich jedynym sprawca, bez tego nawet największa wiedza na temat NWO, cudownych suplementów, orgonitów, duchowości, kontroli umysłów, magicznych gadżetów, mistycyzmu itd. nic nie pomoże, skoro to matrix rządzi całym twoim życiem, odciągając od ciebie kwintesencje człowieczeństwa, o której to właśnie dzięki temu systemowi większość społeczeństwa nie ma pojęcia. Kiedy wróciłem do domu przyniosłem Ani metrowe serce wycięte z kartonu, jej reakcja, emocje były dla mnie bezcenne, była to dla mnie zarazem nagroda za bezwarunkowa miłość jaka jej tym gestem ofiarowałem. Już pierwszy dzień po konsultacji pokazał mi ze warto kochać:)

Ewciu od ciebie emanuje potężna energia, wielkie uczucia którymi mnie poraziłaś i obudziłaś we mnie impuls, który pomału rozprzestrzenia się i obejmuje każdą komórkę mojego ciała, zaraziłaś mnie tym czego tak bardzo potrzebowałem.

Z mojego rozkwitającego serduszka serdecznie dziękuje za nieoceniona pomoc :)"

Radek R., Niemcy

czytaj więcej

wróć

„Nie mając pojęcia DLACZEGO.. straciła miłość taty…”
Nie lubię niedziel i w jeden właśnie z takich moich ciężkich dni zaczęłam "grzebać" w internecie. Do tej pory nigdy sama niczego nie szukałam, zawsze ktoś inny podpowiadał mi : co i gdzie? Jednak tym razem dotarłam, sama:), do niesamowitego filmu z Ewą, w którym opowiada...Siedziałam jak zaczarowana, obejrzałam cały film i wiedziałam - to jest COŚ!!!I zaczęło się; moje sesje skype z Ewą. Każda z nich to kolejna magia...

O mnie....dawno dawno temu żyła mała dziewczynka, która bardzo kochała swoich rodziców; mama uwielbiała ją i okazywała to w każdym geście; tata był nieco bardziej powściągliwy, zabierał ją na wycieczki, nosił na rękach, kochał z całego serca i ona
o tym wiedziała.

Dziewczynka rosła, zmieniała się, jednak zmieniało się coś jeszcze.. powoli stawała się kobietą i wtedy nie mając pojęcia DLACZEGO.. straciła miłość taty. Po prostu stało się...

Po wielu smutnych latach żalu i nienawiści do ojca, gardzenia nim i bólu, spotkała na swej drodze psychologa, z którym rozmowy doprowadziły ją do pewności, iż była molestowana w dzieciństwie i to najprawdopodobniej przez ojca;

Ja - kobieta, już dorosła, dwoje dzieci, mąż…..załamałam się; wiedziałam, ze nikt mi nie uwierzy, sama z trudem uwierzyłam; bałam się o tym mówić, jednak myślałam o tym nieustannie ponieważ nie mogłam się z tym pogodzić; To było kilkanaście miesięcy
w okropnym bólu, żalu, strachu i niedowierzaniu... było ciężko.

Nowy Rozdział - pierwsza sesja z Ewą i od razu WIEDZIAŁA co mnie boli. W magiczny sposób przeniosłyśmy się daleko
w przeszłość; byłam małą dziewczynką z moim Tatą w odległym czasie, BYŁAM TAM! kochałam Go i on mnie, jednak w pewnym momencie On przestraszył się mojej kobiecości i swojej reakcji na nią i właśnie dlatego odsunął się, nie chcąc mnie skrzywdzić, zrobił to z miłości… Teraz mam pewność, że do żadnego molestowania nie doszło. On wciąż mnie kocha i ja Go bardzo;

Pół godziny później zadzwoniłam do Taty - ja do Niego, chyba pierwszy raz w życiu! rozmawialiśmy o głupotach i śmialiśmy się!

To jeszcze nic! przez dwa tygodnie po sesji wypełniała mnie bezgraniczna miłość do wszystkich, do każdego, do SIEBIE!

Ten stan minął, ale, jak mówi Ewa, wiem jaki jest cel mojej drogi z Nią- MIŁOSC! Ewa przejdzie ze mną tę drogę krok po kroku i nie zostawi mnie.
Dziękuję Ewo"

Anka

czytaj więcej

wróć