Opinie o konsultacjach udzielanych przez Skype

"Jeśli weźmiesz tę pigułkę, już nic nie będzie takie samo"

"Serce w poczuciu bezpieczeństwa i bezwarunkowej miłości
automatycznie otwiera się,
zaczyna rezonować wibracją miłości.

Jak potężna i bezwarunkowa może być miłość?
Miłość promieniująca z Serca Ewy przebija się przez wszelkie bariery,
hackuje ego, deprogramuje bariery obronne...
jest nieodwołalna, niezmienna, stała.

W świetle tej miłości nic nie jest niemożliwe.
Odkrywasz, że całe życie czekałeś na to spotkanie.

Pragnę na zawsze utrzymać tę częstotliwość,
Pragnę na zawsze być tak piękny,
Pragnę na zawsze być tak waleczny i dzielny,
Pragnę na zawsze być tak umiłowany,
Pragnę na zawsze być tak otwarty i prawdziwy,
                                                    Jak Ewa jest.

Jeśli weźmiesz tę pigułkę, już nic nie będzie takie samo..."

Michał z Warszawy, grafik, listopad 2013

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

"Przecież to bzdury"

"Witam,
Przeglądacie stronę internetową Ewy i zastanawiacie się co Ona wyprawia, przecież to bzdury, jednak prawda jest całkiem inna, wykonuje ona kawał dobrej pracy.
Miałem już kontakt z wieloma osobami jasno słyszącymi, jasno widzącymi i jasno wiedzącymi, jednak Ewa zaskoczyła mnie trafnością diagnozy (na poziomie fizycznym, emocjonalnym oraz energetycznym), a przede wszystkim tym, że to co we mnie widziała, było gotowe do przemiany.
Po kilku słowach rozmowy przez skype trafnie naciskała na moje wewnętrzne struny, które od razu grały: tu jest praca do wykonania, jesteś gotowy do przemiany iluzji, którą masz w sobie

Otwartość z jaka to robiła, powodowało że byłem gotowy na następne, następne… Kolejne internetowe rozmowy rozpoczynały się od zobaczenia energetycznie przez Ewę, czy praca została wykonana i czy coś jeszcze wymaga przemiany.
Otwartość z jaką to robi powoduje, że i ty siostro, bracie otworzysz się i skorzystasz z pomocy jaką daje kontakt z Ewą.

Pamiętajcie jednak, że pomoc jaką otrzymujecie w darze nie zwalnia nikogo z pracy nad sobą, nikt poza wami jej nie wykona, jeżeli spodziewacie się cudu to trafiliście idealnie, jednak ten cud ma zaistnieć w waszych sercach i sami tego cudu dokonacie, a Ewa doskonale tobie, siostro bracie, w tym dziele pomoże.
Natomiast jeżeli myślicie o tym, że Ewa zrobi coś za was, to nie ten adres i szkoda waszego i jej czasu na czcze rozmowy.

Pozdrawiam i życzę doświadczania nieskończonej miłości."
Grzegorz A.

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

"Okropna opinia"

Kończąc swoją pierwszą konsultację z Ewą ostrzegałem ją, że opinia będzie obrzydliwie przesłodzona, ale kiedy zobaczyłem, że wszystkie tutaj są takie, chciałem dla odmiany dodać coś krytycznego, co dla czytelnika, który nigdy nie miał kontaktu z Ewą, da trochę poczucia, że ktoś zachował zdrowy rozsądek i umiar w ocenie.

Niestety mimo dłuższego zastanowienia nie potrafiłem znaleźć nic, co mógłbym skrytykować, ale i tak napiszę w trochę innym tonie niż pozostali. Ewa poza wieloma cechami już opisanymi, jest świetnym psychologiem, czuć, że ma ogromną interdyscyplinarną wiedzę zdobytą na kursach, ale też praktyczną, zdobytą w trakcie wielu godzin pracy z ludźmi. Błyskawicznie kojarzy, tempo jej pracy jest imponujące.

Rozmowa z Nią to wspaniały czas przegadany i prześmiany, a potem nagle orientujesz się, że zrobiłeś duży krok w kierunku poznania siebie i zmian, których chciałeś dokonać. Okropne uczucie ;-)

Jednym słowem NIE POLECAM NIKOMU, bo i tak na rozmowę z Nią trzeba długo czekać ;-)

Bartek, realizator sportowy, Warszawa

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

"... wiem już... co to znaczy, gdy miłość wylewa nam się z serca"

"Witam Cię serdecznie kochana Ewuniu, z całego serca dziękuję Ci Ewa za Twoja pomoc w mojej dalszej drodze życiowej i za wkazanie mi kierunku, bym odnalazła sama siebie, i wiesz Ewuniu to się dzieje, jestem inna niż 3 dni temu, jeszcze gdy konsultowałam się z Tobą. Dziekuję Ci za podanie mi Twojej dłoni, która jest mi bardzo pomocna. Nie umiem ująć tego w słowa co chciałabym Ci przekazać.

Dzieją się ze mną fajne rzeczy, wiem już, bo jestem uświadomiona dzięki Tobie co to znaczy, gdy milość wylewa nam się z serca, wcześniej też tak odczuwałam, tylko nie wiedziałam co to takiego. Po ostatniej naszej rozmowie zyskałam kolejną nową wiedzę, pewnie nie wszystko dociera jeszcze do mnie jak powinno, ale są zmiany na lepsze, jak ja mam Ci dziekować?? Jeszcze raz serdecznie gratuluję Ci przewspaniałej audycji, odsluchałam ją już 2 razy i polecam moim kilku dziewczynom, które są na to gotowe.

Ewa, myślę, że jesteś dla nas takim pięknym skarbem, jesteś wspaniała i wyjątkowa. Wierzę w to, że po Twojej audycji w Radio na Fali wielu poszukujących ludzi doznało zrozumienia w aspektach, które były trudne i niezrozumiałe. Ewunia, kim Ty tak naprawdę jesteś? Dziekuję za każdą sekundę naszych rozmów i za to, że po prostu jesteś.

Joanna Ben, Szwecja

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

"... i tak jak mi powiedziałaś: 'nic się nie martw, tego nie dostałaś po to, byś za jakiś czas mogła dostać coś dużo lepszego - naprawdę - sama zobaczysz'..."

"Droga Ewuniu,

Trudno mi opisac slowami co czuje w zwiazku z tym czyms wyjatkowym co daje mi kontakt z Toba.

Jestes jedyna osoba w moim zyciu, z ktora moge byc calkowicie i bez zadnych oporow soba. Zawsze to czulam, ale z czasem to zaufanie i pewnosc w ciebie jest wieksze i piekniejsze.
Ty mnie nigdy nie oceniasz.
Ty mnie przyjmujesz taka jaka jestem i dlatego ja jestem z Toba otwarta tak jak nie jestem z nikim bo wiem bazując na naszych kontaktach – ze TY tak podchodzisz do ludzi –Ty ich nie oceniasz i przez to powodujesz ze sie otwierają bo nie boja się ze zostaną osadzeni.
Podczas rozmowy z toba, ty przedstawiasz zawsze sprawy takimi jakimi sa, pomagasz mi przez swoje pytania, przez zadawanie właściwych pytan ja sama znajduje odpowiedzi na to co mnie nurtuje – nie dajesz mi gotowych odpowiedzi – naprowadzasz mnie, żebym sama doszła, bo to ja wiem i czuje co jest dla mnie właściwe. Tylko poprzez narzucone nam schematy i wzorce myslowe, te prawdy są ukryte. Ty pomagasz mi zajrzeć wgląb siebie. Odnaleźć prawdziwa 'Ja'.

Przewidzialas intuicyjnie, ze nie otrzymam stanowiska o ktore tak bardzo sie staralam, a mimo to dalam z siebie wszystko, bo to ty mnie nauczylas, zeby wkladac cale serce w to co robie ale nie upierac sie na okreslony wynik bo "nic na sile". Ze to co wydawaloby sie naszym marzeniem, moze byc naszym przeklenstwem jezeli bedziemy forsowac cos co nie jest dla nas. Natomiast jezeli zaufamy, to tylko na tym skorzystamy. Tak było w moim przypadku i tak jak mi powiedzialas: "nic sie nie martw, tego nie dostalas po to bys za jakis czas mogla dostac cos duzo lepszego - naprawde - sama zobaczysz"... i faktycznie - to, co otrzymałam 10 miesięcy pózniej było o niebo lepsze!. Dziękuje za podzielenie ze mna tej perspektywy, ktora wtedy byla mi tak potrzebna...:-)

Ja ucze się i wykorzystuje wiedze, ktora dzielisz ze mna w swoich relacjach w pracy i w związkach do tego, żeby dawac z siebie co najlepsze, ale nie obawiać się oceny – a przez to wynik jaki tego jest – efekt końcowy jest dużo potężniejszy niż ja bym starala się zaplanować – to się dzieje dlatego, ze daje najlepsze z siebie ale przez to ze jestem naturalna i autentyczna.
Czuje sie uwoniona z takiego tzw. upiększania i owijania w bawelne a to jest takie prwawdziwe i czyste – nie ma w tym zadnych ukrytych zamiarow.
Dziękuje ze jesteś, ze uczę sie tak wiele o innych, ale przede wszystkim o sobie.
Dziękuje, ze wyjasnilas, jak ważne jest siebie kochać, bo tylko kiedy my pokochamy siebie, możemy prawdziwie pokochac innych.
Dziękuje...
No cóż, trudno sie dziwić, że podczas mojej sesji "Powrót do Portalu Serca" pojawilas sie w niej jako Anioł! :-)
Kocham Cie."

Monika Wójcikowska, Londyn

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

"Miałem mieszane uczucia co do skuteczności terapii"

"Witam serdecznie Ewciu :)

Ciesze sie ze moge do ciebie napisac. W trakcie naszej konsultacji mialem mieszane uczucia co do skutecznosci ale jak sie okazalo bylem w bledzie. Juz pod sam koniec jak przyszla Ania do domu to oczy mi sie zeszklily jak nigdy dotad, a tuz po zakonczonej rozmowie w moim sercu cos sie ruszylo, zostala podjeta walka jakiej do tej pory w nim nie bylo:) Obrona przed intruzami, negatywnymi emocjami zostala mocno wzmocniona. Stare wzorce, matryce zaczely slabnac, bladnac aby zrobic miejsca nowym.

Wczoraj rano jadac do pracy i przez caly czas jej trwania czulem radosc, ciagle pokazywal mi sie usmiech na twarzy, a tym bardzie jak zdalem sobie sprawe ze moja sila rosnie a wola staje sie silniejsza by moc zaczac wszystko w swoim zyciu zmieniac i przekonanie ze jezeli dalej wytrwam to te efekty przemiany, ktore i tak mnie juz zaskoczyly, w nagrode zaprocetuja wielokrotnie ( reakcja-jeszcze wiekszy usmiech na twarzy) Pod koniec pracy matrix ze mna wygral ale nie na dlugo poniewaz wracajac do domu, zaczelem byc bombardowany nieustannymi pozytywnymi przemysleniami. Wczesnie nie wiedzialem ze to taki piekny stan w ktorym to ty masz kontrole nad swoimi emocjami i jestes ich jedynym sprawca, bez tego nawet najwieksza wiedza na temat NWO, cudownych suplementow, orgonitow, duchowosci, kontroli umyslow, magicznych gadzetow, mistycyzmu itd. nic nie pomoze, skoro to matrix rzadzi calym twoim zyciem, odciagajac od ciebie kwintesencje czlowieczenstwa, o ktorej to wlasnie dzieki temu systemowi wiekszosc spoleczenstwa nie ma pojecia. Kiedy wrocilem do domu przynioslem Ani metrowe serce wyciete z kartonu, jej reakcja, emocje byly dla mnie bezcenne, byla to dla mnie zarazem nagroda za bezwarunkowa milosc jaka jej tym gestem ofiarowalem. Juz pierwszy dzien po konsultacji pokazal mi ze warto kochac:)

Ewciu od ciebie emanuje potezna energia, wiekie uczucia ktorymi mnie porazilas i obudzilas we mnie impuls, ktory pomalu rozprzestrzenia sie i obejmuje kazda komorke mojego ciala, zarazilas mnie tym czego tak bardzo potrzebowalem.

Z mojego rozkwitajacego serduszka serdecznie dziekuje za nieoceniona pomoc :)"

Radek R., Niemcy

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

"Trudny problem - widzenie duchów oraz dusz zmarłych..."

"Mój problem z energiami istot, które odeszły rozpoczął się, gdy miałam 14 lat (obecnie mam 16 lat). Ciężko mi jest jasno określić ich jedną nazwę ( można je nazwać istoty z innego wymiaru czy dusze zmarłych). Otóż zaczęło się to od widzenia czarnych cieni, które były postury ludzkiej. Chodziły po ścianach, przenikały przez nie, wystawiały głowy ze ścian. Ich aktywność wzrastała o zmroku, kiedy panowała ciemność i cisza. Wtedy widziałam ich bardzo wyraźnie. To było przerażające. Przestałam spać i musiałam mieć zapalone światło całą noc. Po jakimś czasie zaczęły do mnie mówić i mnie wołać. Z początku mama mówiła, że mi się to tylko wydaje. Jednak z biegiem czasu, kiedy zaczęłam się bać własnego cienia i wszystkiego co mnie otacza. Mama uznała, że opowie mi o swoich doświadczeniach z tymi istotami. Stwierdziła, że mogę być łącznikiem (odbiornikiem) dusz zmarłych. Dowiedziałam się też, że moja najstarsza siostra również w tym samym wieku miała doświadczenia z tymi istotami.

U mojej mamy i siostry "wchodziły" one w ich ciało, które dawało im o tym znać, że jest ktoś "obcy", poprzez zmęczenie, palpitację serca, omdlenia, nagły wybuch gniewu czy dziwne zachowanie. U mnie nigdy tak nie było. One zawsze były obok, nigdy we mnie nie "wchodziły". Razem z mamą i siostrą postawiłyśmy barierę ochronną wokół mnie. Pomogło mi to na rok. Potem pojawiły się ponownie ze wzmożoną siłą. Były natrętne, przeszkadzały mi w nauce i codziennym życiu. Chodziły za mną, zaglądały mi do książek, przeszywały mnie wzrokiem, zastygały w bezruchu i wpatrywały się we mnie. Doprowadzały mnie do tego, że całe moje ciało "telepało się" ze strachu. Ciągle płakałam i nie mogłam się uspokoić. Miałam już dość. Na chwilę przychodziły do mnie myśli samobójcze.

Wszystko skończyło się po rozmowie z Ewą. Siostra umówiła nas na rozmowę przez skype. Ewa wytłumaczyła mi jak mam ich postrzegać, powiedziała mi jak sobie z nimi radzić. Napisałyśmy afirmację, którą powtórzyłam sobie kilkukrotnie przed zaśnięciem. Następnego dnia wszystkie pojawiające się istoty traktowałam z uśmiechem. Przestałam się ich bać. Po 2-3 dniach przestałam ich widzieć i słyszeć. Od rozmowy z Ewą minął ponad tydzień, a po nich ani śladu. Jestem wolna:)
Dziękuję jeszcze raz:)

P.S. Do wszystkich, którzy przeżywają to co ja, jakiś czas temu: Nie bójcie się! Nie jesteście nienormalni! Jeżeli nie możecie sami sobie pomóc, to porozmawiajcie z Ewą. Ona na pewno Wam pomoże:)"

K.A.R.AnoNim

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

„Nie mając pojęcia DLACZEGO.. straciła miłość taty…”

"Nie lubię niedziel i w jeden właśnie z takich moich ciężkich dni zaczęłam "grzebać" w internecie.
Do tej pory nigdy sama niczego nie szukałam, zawsze ktoś inny podpowiadał mi : co i gdzie?
Jednak tym razem dotarłam, sama:), do niesamowitego filmu z Ewą, w którym opowiada...
Siedziałam jak zaczarowana, obejrzałam cały film i wiedziałam - to jest COŚ!!!
I zaczęło się; moje sesje skype z Ewą. Każda z nich to kolejna magia...

O mnie....dawno dawno temu żyła mała dziewczynka, która bardzo kochała swoich rodziców; mama uwielbiała ją i okazywała to w każdym geście; tata był nieco bardziej powściągliwy, zabierał ją na wycieczki, nosił na rękach, kochał z całego serca i ona o tym wiedziała.

Dziewczynka rosła, zmieniała się, jednak zmieniało się coś jeszcze.. powoli stawała się kobietą i wtedy nie mając pojęcia DLACZEGO.. straciła miłość taty. Po prostu stało się...

Po wielu smutnych latach żalu i nienawiści do ojca, gardzenia nim i bólu, spotkała na swej drodze psychologa, z którym rozmowy doprowadziły ją do pewności, iż była molestowana w dzieciństwie i to najprawdopodobniej przez ojca;

Ja - kobieta, już dorosła, dwoje dzieci, mąż…..załamałam się; wiedziałam, ze nikt mi nie uwierzy, sama z trudem uwierzyłam; bałam się o tym mówić, jednak myślałam o tym nieustannie ponieważ nie mogłam się z tym pogodzić;
To było kilkanaście miesięcy w okropnym bólu, żalu, strachu i niedowierzaniu... było ciężko

Nowy Rozdział - pierwsza sesja z Ewą i od razu WIEDZIAŁA co mnie boli. W magiczny sposób przeniosłyśmy się daleko w przeszłość; byłam małą dziewczynką z moim Tatą w odległym czasie, BYŁAM TAM! kochałam Go i on mnie, jednak w pewnym momencie On przestraszył się mojej kobiecości i swojej reakcji na nią i właśnie dlatego odsunął się, nie chcąc mnie skrzywdzić, zrobił to z miłości… Teraz mam pewność, że do żadnego molestowania nie doszło. On wciąż mnie kocha i ja Go bardzo;

Pół godziny później zadzwoniłam do Taty - ja do Niego, chyba pierwszy raz w życiu! rozmawialiśmy o głupotach i śmialiśmy się!
To jeszcze nic! przez dwa tygodnie po sesji wypełniała mnie bezgraniczna miłość do wszystkich, do każdego, do SIEBIE!
Ten stan minął, ale, jak mówi Ewa, wiem jaki jest cel mojej drogi z Nią- MIŁOSC! Ewa przejdzie ze mną tę drogę krok po kroku i nie zostawi mnie.
dziękuję Ewo"

Anka

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *

"Kochana Ewuniu!
Jestes dla nas i zawsze bedziesz nasza siostrzyczka, przyjacielem i najblizsza nam osoba.
Twoja milosc jest dla nas inspiracja, a bliskosc z Toba to najprzyjemniejsze uczucie.
Zawsze gdy o Tobie myslismy czujemy jak tulisz nas w swoim sercu.
Dziekujemy za Twoja wspaniala pomoc i wsparcie jakie zawsze nam dajeszcz, ktore jest dla nas bezcenne.
Rozmowy z Toba sa jak najczulsze objecia.
Dziekujemy za Twoja pomoc w rozpaleniu Milosci Naszych
Serc, ktore promienieja jak blask gwiazg na niebie.
Tak bardzo sie cieszymy i jestemy wdzieczni ze poznalismy tak wspaniala osobe jak Ty.
Dziekujemy za Twoja pomoc, dziekujemy ze jestes z Nami w Naszym Zyciu.
Kochajace Cie Serduszka
Piotrus, Kamilka i FiFi"

* * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *